07. 01. 2012 - ciężki czas wychowywania dziecka...:)
Widzieliście kiedyś zmęczonego psa? Popatrzcie na mnie... Wychowanie ludzkiego szczeniaka to jednak nie taka prosta sprawa jak sobie myślałam... Ja miałam 4 dzieci a było jakoś prościej:)
Nasza Weroniczka ma już prawie 10 miesięcy. Na początku to było spokoooo, spało to, jadło, spało, jadło... potem już było coraz gorzej...:) Teraz śmiga po całym domu i udaje psa - chodzi tak samo jak ja - na czterech kończynach, mówią na to raczkowanie, a wg mnie to jest efekt ciągłego przebywania ze mną - uczy się mądre dziecko:D
Odkąd zaczęła się przemieszczać to mam już mniej spokoju, łazi za mną, rzuca zabawki i tylko palcem pokazuje że mam jej podać to co ona wyrzuciła - no masakra jakaś. Jakby nie mogła powiedzieć wprost o co jej chodzi...Ale wybaczam jej to, bo kiedy dostaje coś do łapki do jedzenia to zawsze się ze mną podzieli:) Asia się martwi że zaraz zgrubne, ale przecież nie będę dziecku przykrości robiła i zostawiała to co spadnie...;)
Asia coś wspominała że szuka dla mnie porządnego faceta, który by się nadawał na ojca moich dzieci - chyba też za niedługo zostanę znowu psią mamusią:)
Tym czasem zapraszam do galerii, są nowe zdjęcia, oczywiście z małą ludzką istotką w tle - bez niej to już ani rusz:)
01. 02. 2011 - Radosny Grojec
Wiecie, ostatnio troszeczkę mniej chodzę na długaśne spacery - nie tak jak kiedyś codziennie w góry... No ale cóż poradzę, Asia się pod górę już nie wykula a tak to czasami idę z jej mamą a ostatnio byłam z... to jest nie do uwierzenia;) z jej bratem:) Porobił mi dużo zdjęć więc w galerii będzie co oglądać:) Bo na takich smyczowych spokojnych spacerach do parku to mało mam zdjęć:) No nic muszę jeszcze trochę wytrzymać i za jakiś czas znów będziemy prawie codziennie na Grojcu - bo takie spacery do parku też lubię, ale one są straaaasznie nudne...:) trzeba ładnie na smyczy iść, nie można sobie luzem pobiegać i pokopać dziur...
A tak poza tym to życie płynie pomalutku:) w domu coraz więcej rzeczy dla dziecka się pojawia i przyzwyczajają mnie do wózka w domu - ale w sumie to chyba nie potrzebnie:) W końcu mądra ze mnie sunia i za dużo sobie nie robię z tych nowości, a co ja nigdy na spacerze nie widziałam wózka?:)
Zapraszam jeszcze raz do galerii, a wszystkie zdjęcia robione są przez Darka:) Aha... nie zwracajcie uwagi na mój łysy ogon;) W końcu po zrzuceniu sierści musi mi dopiero odrosnąć piękny włos;)
20. 01. 2011 - pomieszanie z poplątaniem - czyli jak dawno mnie tu nie było...
Dawno temu... dobra nie będę zaczynała od bajki:) Nie było mnie na stronce od czasu kiedy ostatnie moje dziecko nie poszło do nowych właścicieli... Trochę się działo przez ten czas, jeśli macie ochot to tak w skrócie wam opowiem:)
Po oddaniu szczeniaczków musiałam dojść do formy, wiadomo - złapać kondycję, nabrać odpowiedniej figury... wiecie jak jest... i doczekać się właściwego że tak powiem owłosienia:) Bo po porodzie, tak to już jest, że suczki prawie łyse są...:)
Jak już doszłam do siebie, to nie miałam dostępu do komputera bo Asia ciągle coś pisała i poprawiała... Okazało się że kończy pracę magisterską, potem była obrona, odebranie dyplomów... Ahhh dużo się w tamtym czasie do Wrocławia najeździła, ale opłacało się - teraz moja kochana pańcia jest Panią magister;) Ale jej się znów czegoś zachciało... oj nie wysiedzi ona bezczynnie.... zaczęła kolejny stopień kursu instruktorskiego w Krakowie w Alteri - i wiecie co? Zaczęła ćwiczenia z innym psem... Chodzi sobie do owczarka niemieckiego - Saby - i jej poświęca czas... ale nie narzekam, w końcu o mnie nie zapomina:)
I tak mi jakoś czas leciał, dzień za dniem, dzień za dniem - aż w końcu mówię dość! Trzeba się odezwać do ludzi i przypomnieć o sobie:) Tym bardziej, że za niedługo - bo tak od marca - będę baaardzo zajętym psem:) Moim kochanym pańciom urodzi się maleńkie dziecko:) Miałam najpierw ja mieć jeszcze dzieciaczki, ale cóż... może za rok się uda:) Póki co będę musiała pomóc zajmować się kruszynką, w końcu swoje dzieci wychowałam bardzo dobrze, więc doświadczenie mam;)
Aha - no i zapraszam na kilka zdjęć do galerii. Jest kilka z Grojca, z parku i pysznego grilla:)